Pozdrowienia od księdza Jana Barana z Misji w Peru

Drodzy bracia i siostry – przyjaciele misji.       

Na początku tego listu pragnę wam wszystkim podziękować w imieniu wszystkich misjonarzy za modlitwę i ofiary złożone na misje. Dzięki waszemu wsparciu misjonarze mogę głosić Ewangelię udzielając sakramentów świętych i niosąc pomoc materialną najbardziej potrzebującym pomocy. 

W czerwcu ubiegłego roku zakończyłem moje przygotowanie misyjne
w Centrum Formacji Misyjnej w Warszawie i w tym samym miesiącu wyjechałem na praktykę języka hiszpańskiego oraz pomocy duszpasterską do Hiszpanii.

Od siedmiu miesięcy pracuję w najbiedniejszej diecezji w Peru w górach. Problemem tutejszej ludności nie jest tylko bieda materialna ale i ubóstwo duchowe. Ten rejon ma również najniższy poziom edukacji, a samo Peru jest jednym z ostatnich krajów na święcie pod względem edukacji dzieci i młodzieży.

Jak na razie pracuje i mieszkam z ks. G. Trojanem z Rajbrotu, który pracuje tu od 5 lat; ale od listopada tego roku, zostanę już sam na parafii, do której przynależy 48 wiosek. Nasza praca polega głownie na posłudze sakramentalnej w tychże wioskach, czyli: sprawowaniu Mszy świętych oraz udzielaniu pozostałych sakramentów.
Do komunii świętej i bierzmowania przygotowujemy dzieci współpracując z ich nauczycielami religii w 12 szkołach do których każdego miesiąca udajemy się ze Mszą Świętą i katechezą. Niestety dzieci jedynie raz w miesiącu mają możliwość spotkania z księdzem z przyczyn wielkiej liczby wiosek, gdzie codziennie, aby odprawić tylko dwie msze święte wraz z dotarciem i powrotem z wioski na te dwie msze czasem potrzeba aż 6-7 godzin więc cały dzień prawie, zwłaszcza że tutaj dzień trwa zaledwie 12 godzin. Po godzinie 18.00 jest już zupełnie ciemno i wtedy ze względów bezpieczeństwa nie sprawujemy sakramentów (jedynie na drodze wyjątku).

Ludzie otrzymują od nas również pomoc socjalną, przede wszystkim w postaci ubrań, które otrzymujemy aby je potem rozdać między ludzi oraz prowadzimy wraz
z miejscowymi ludźmi  remonty kaplic i kościołów (tylko tam gdzie oni są w to zaangażowani). Nie ma sensu remontu czegokolwiek tylko z pieniędzy, które otrzymujemy z waszej pomocy, a bez udziału miejscowej ludności i ich zaangażowania w pracę, ponieważ potem taka np. kaplica zostaje wyremontowana i służy tylko raz w roku do mszy dla dwóch lub trzech osób. Dlatego staramy się uczyć tych ludzi, że budynek kościoła, kaplica czy cmentarz nie są własnością księdza, ale ich samych i to oni na swój sposób muszą się o te miejsca troszczyć.

Napisałem te kilka informacji, aby przedstawić w bardzo wielkim skrócie czym się tu zajmuję i jeszcze raz podziękować za wasze wsparcie i pomoc. Nieocenioną pomocą jest i zawsze będzie dla mnie świadomość, że codziennie są ludzie, którzy
się za mnie modlą (Margaretki).

Przyjechałem do Peru nie znając nikogo, nawet misjonarzy Polaków, którzy tu pracują od wielu lat. Ludzie w moim rejonie są dość chłodni w relacjach, zamknięci a przy tym bardzo roszczeniowi – dlatego do tej pory nie mam tu za wielu znajomych czy przyjaciół (również z charakteru pracy gdzie większość czas spędza się samemu ze sobą – głównie w samochodzie pokonując kilometry do wiosek nie ma wiele czasu na inne formy duszpasterstwa i kontakty z ludźmi). Ciągle brakuje tu kapłanów. Mój kolega misjonarz jest sam na parafii w skład której wchodzi ponad 100 wiosek. Chyba w Polsce ciężko to sobie nawet wyobrazić.

Wasze pieniądze, które otrzymałem wyjeżdżając do Peru – przeznaczyłem na zakup komody i regału na książki do pokoju w którym mieszkam oraz na remont fasady kościoła parafialnego, która wykonana jest z kamienia. Niestety kamień ten odpada i stwarza duże zagrożenie dla ludzi przychodzących na msze. Raz spadł pół metra przed wchodzącą do kościoła kobietą. Koszty takiego remontu są wysokie dla tego tym bardziej się cieszę, ze mogłem zebraną tacę przeznaczyć na ten cel – ponieważ ten remont był konieczny.  

Bóg zapłać również za każde słowo, telefon, oraz pomoc materialną od osób indywidualnych która do minie dociera.

Pokoju i dobra dla wszystkich.

Ks. Jan Baran – parafia Izcuchaca – Peru

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Enter Captcha Here : *

Reload Image