Ks. Paweł Dąbrowa z misyjnym pozdrowieniem! 30.09.2020

Drodzy parafianie z Glinianki!

           Z całego serca pozdrawiam każdego i każdą z Was nie zapominając oczywiście o Waszych księżach!

 Zbliża się wielkimi krokami początek mojej misyjnej drogi. 29 października stanę się już na poważnie misjonarzem „Fidei donum” dla Kościoła w Republice Środkowoafrykańskiej. Przez te kilka słów opisujących ten ostatni rok pragnę się Wam nieco przypomnieć, a zwłaszcza polecić Waszym „wypróbowanym” możliwościom wstawiennictwa u Pana Boga przez modlitwę. Dowiedz się więcej

Nowa misja u stóp Oceanu Atlantyckiego

Nowa misja u stóp Oceanu Atlantyckiego

Po roku i prawie 6 miesiącach pobytu w  Melgaço nadszedł dzień 27 lutego, dzień wypłynięcia do nowej misji, do Chaves, miasta najbardziej odległego ze wszystkich od stolicy naszej Prałatury. Pozostało wiele wspomnień, przyjaźni, dziękczynienia Panu Bogu za to że mogłem w tym czasie realizować swoje powołanie misyjne właśnie tam, mieście najbardziej biednym w Brazylii.

Wypłynąłem o 11.30 razem z 22 osobami, które płynęły wraz ze mną, aby uczestniczyć we Mszy św. objęcia nowej parafii. Dotarliśmy tam na drugi dzień w południe. Podróż była radosna, bardzo spokojna i w porównaniu z innymi wyprawami bardzo szybka, a to dlatego, że statek nie był kursowy, ale przeznaczony tylko dla nas i płynął prosto do swojego celu, omijając miasta. Dowiedz się więcej

ONG HARENA SAHAZA – LE REFUGE D’ AINA

Brat Daniel Tomasz Kloch – Honorowy Obywatel Gminy Wiązowna

Ten zaszczytny tytuł został przyznany bratu Danielowi Tomaszowi Klochowi z zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej, pochodzącemu z Pęclina. Posługuje on na Madagaskarze, gdzie założył stowarzyszenie „Bronimy życia”. Prowadził szkołę przygotowującą chłopców z buszu malgaskiego do zawodu stolarza. Zajmuje się ochroną życia poczętego i ochroną dzieci, które zostały porzucone przez rodziców. Dzięki jego pracy tam, gdzie dociera jego pomoc, udało się zmniejszyć śmiertelność dzieci o 90 proc. Pracuje również z niepełnosprawnymi i matkami samotnie wychowującymi swoje potomstwo. Jest również orędownikiem i propagatorem budowy studni artezyjskich na Madagaskarze. 

ONG HARENA SAHAZA – LE REFUGE D’ AINA

[SCHRONISKO dla dzieci i młodzieży – obecnie 104 os]

Schronisko  „ LE REFUGE D’AINA  ‘’ jest usytułowane w wiosce Tetezambaro 15 km od Toamasina (miasto portowe) na wschodnim wybrzeżu Madagaskaru. Region ten jest  zamieszkały przez plemię Betsimisaraka tzn. Niepodzielni.

Pani AINA RAHAJAONA widząc grupy dzieci krążace po bazarach czy żebrzące przy sklepach, postanowiła przyjść im z pomocą. Wraz z kilkoma osobami wrażliwymi na los każdego dziecka postanowiła założyć SCHRONISKO.

Do tego Schroniska trafiają dzieci porzucone przez swoich rodziców czy opiekunów lub z bardzo biednych rodzin z okolicznych wiosek.

Często spotyka się je żebrzące na bazarach, czy przed sklepami. Są też ludzie, którzy wykorzystują te dzieci do prac ponad ich siły lub do prostytucji.

Pani Aina, matka dwojga dzieci, postanowiła stworzyć tym odepchniętym przez los dzieciom DOM zastępczy i możliwość zdobycia elementarnej wiedzy.

Dzieci i młodzież otoczona jest podstawową opieką lekarską. Ich posiłki są raczej skromne – ryż i trochę zieleniny i ziół gotowanych na wodzie. Jednak lepszy jest taki regularny posiłek, niż odpadki z bazarów czy zdobycz z kradzieży.

Dowiedz się więcej

List od Ks. Pawła Dąbrowy

Drodzy przyjaciele z Glinianki!

Nie tak dawno temu żegnaliśmy się na jakiś czas, a Pan Bóg już dał mi zebrać niemały bagaż doświadczeń. Częścią z nich pragnę się z Wami krótko podzielić.

Po krótkim odpoczynku już od początku lipca przebywam we Francji. Pierwszy miesiąc zastępowałem kapłana z mojej rodzimej, tarnowskiej diecezji w La Ferte sous Jouarre, niedaleko Paryża. Jako, że to wakacje, to zadań duszpasterskich nie było aż tak wiele, ale myślę, że nie zmarnowałem tego czasu. Oprócz – co oczywiste – codziennej mszy świętej z krótkim kazaniem po polsku i po francusku dla mieszkających tam i zajmujących się niemałym domem Polskiej Misji Katolickiej sióstr Misjonarek Chrystusa Króla dla Polonii i kilku innych osób, miałem też okazję uczestniczyć w kursie języka francuskiego w Paryżu. Przy okazji zwiedziłem to piękne miasto z tak ogromną ilością kościołów i miejsc związanych z naszą wiarą i z polskością także. Pozostały we Francji wszystkie święte nazwy ulic, placów i innych miejsc, ale niewiele niestety zostało z wiary w sercach ludzi. Niewiele osób regularnie praktykuje, bardzo mało się spowiada. Jest jednak jakiś promyk nadziei. Ci, którzy są w kościele naprawdę wiedzą po co i żyją w głębokiej relacji z Jezusem. Wbrew pozorom i my możemy sporo od nich się nauczyć. Z tęsknotą jednak myślę o kolejkach do konfesjonału także w Gliniance. W niedzielę do kaplicy przy domu polskim przybywało więcej osób (ok. 50-60). Zdecydowana większość z nich to Polacy. Była więc okazja do rozmów.

Dowiedz się więcej