Działalność charytatywna Kościoła – pomoc najuboższym – Ks. Michał Mikulski, Amazonia.

 Drodzy Przyjaciele misji.

Kościół oprócz Ewangelizacji ludzi prowadzi również działalność charytatywną. Jest ona wypełnieniem Ewangelii, bo przecież trzeba żyć tym co się głosi. Na wyspie Marajó jest wielu ludzi potrzebujących i my jako kapłani pracujący wśród nich nie możemy przejść obok nich obojętnie. Zresztą gdzie mają oni szukać pomocy? Władze lokalne? Graniczy z cudem otrzymać jakąkolwiek pomoc od nich, dbają oni tylko o swoje interesy, żeby im tylko było dobrze… (czytaj dalej).

Szukać pomocy u pastora protestanckiego? On też nie pomoże, tylko głosi Słowo Boże, ale praktycznie nie za bardzo chce wypełniać. Zatem najubożsi szukają pomocy u nas bo wiedzą, że kościół katolicki takiej pomocy udzieli bez względu na wyznanie. Praktycznie nie ma dnia, żeby ktoś nie przyszedł, aby prosić o pomoc. Raz przyszła starsza Pani, osłabiona, trzęsąca się z głodu i mówiła, że od trzech dni nic nie jadła. Do tej pory udało się pomóc każdemu kto przyszedł i prosił i był rzeczywiście potrzebującym. Pan Bóg tak prowadzi to dzieło miłości, że zawsze znajdą się osoby dobrej woli czy organizacje, które przez swoją ofiarę materialną pomagają, aby ludzie nie cierpieli głodu. I tak między innymi w tym trudnym czasie pandemii w Brazylii (czerwiec, lipiec, sierpień) udało się nam zorganizować ponad 300 paczek żywnościowych, 240 zestawów z materiałami higienicznymi, które zostały rozdane nie tylko w mieście ale również na wioskach należących do naszej parafii.

            Nie tylko głód jest tu problemem. Co więcej? Wielu ludzi nie ma za co kupić lekarstw, gdy są chorzy. Tutaj na północy Brazylii ludzie nie śpią w łóżkach, tylko w hamakach. Kiedy rodzina jest biedna taki hamak posiadają tylko rodzice a dzieci wtedy śpią na drewnianej podłodze. Jednego razu udało się otrzymać w darze sporo hamaków, więc ja i mój współpracownik ks. Tadeusz wzięliśmy je na coroczną wizytę na wioskach. Widziałem radość tych dzieci, nawet łzy, że od tej chwili będą mieć swój hamak i będą mogły spać w godnych warunkach. Koszt takiego hamaka to około 60 złotych. Jeśli ktoś z Państwa chciałby ufundować jeden z nich, to sprawiłby wielką radość, nie tylko nam kapłanom pracującym na misjach, ale przede wszystkim dzieciom z najuboższych rodzin, które przez ten gest miłości będą mogły spokojnie spędzić noc i porządnie odpocząć.

            Zapewniając was o modlitwie (raz w miesiącu Msza Św. za was wszystkich) z serca wam błogosławię w imię Ojca, i Syna, i Ducha Świętego.

  1. Michał Mikulski, misjonarz w Amazonii Chaves, Pará, Brazylia

Dane do przelewu:

odbiorca: Michał Mikulski

tytuł przelewu: hamak na misje

mBank: PLN 97 1140 2004 0000 3602 7789 1877

Nowa misja u stóp Oceanu Atlantyckiego

Nowa misja u stóp Oceanu Atlantyckiego

Po roku i prawie 6 miesiącach pobytu w  Melgaço nadszedł dzień 27 lutego, dzień wypłynięcia do nowej misji, do Chaves, miasta najbardziej odległego ze wszystkich od stolicy naszej Prałatury. Pozostało wiele wspomnień, przyjaźni, dziękczynienia Panu Bogu za to że mogłem w tym czasie realizować swoje powołanie misyjne właśnie tam, mieście najbardziej biednym w Brazylii.

Wypłynąłem o 11.30 razem z 22 osobami, które płynęły wraz ze mną, aby uczestniczyć we Mszy św. objęcia nowej parafii. Dotarliśmy tam na drugi dzień w południe. Podróż była radosna, bardzo spokojna i w porównaniu z innymi wyprawami bardzo szybka, a to dlatego, że statek nie był kursowy, ale przeznaczony tylko dla nas i płynął prosto do swojego celu, omijając miasta. Dowiedz się więcej

Drodzy bracia i siostry! – X. Michał Mikulski z Brazylii

Pracuję w Brazylii już prawie 8 miesięcy i chciałem się wami podzielić moimi wrażeniami po upływie tego czasu. Przyleciałem do Brazylii 22.08.2018r. W godzinach nocnych wylądowałem w Belém i udałem się do domu który jest własnością naszej Prałatury Marajó (teren na którym pracuje nie jest diecezją bo jest on biedny). Kilka dni spędziłem w tym mieście, ponieważ potrzebowałem zgłosić swój przyjazd na policji federalnej. Czytaj dalej.

Dowiedz się więcej

Misja Brazylia księdza Michała Mikulskiego

Jeszcze niedawno gościliśmy w naszej Parafii księdza Michała Mikulskiego. Z żalem musieliśmy go pożegnać ale też cieszymy się, że jedzie tam gdzie bardzo go potrzebują. Dziękując za jego służbę w naszej Parafii pamiętajmy o modlitwie aby Jego Misja przyniosła liczne owce! Można też fizycznie wesprzeć misję księdza Michała przelewem na konto które umieściliśmy na końcu tego listu. Każdy w ten sposób może mieć swój udział w głoszeniu Ewangelii wszystkim narodom! Aby dowiedzieć się trochę więcej o celu wyjazdu księdza Michała poprosiliśmy o napisanie kilku słów na naszą stronę – oto one:

21 sierpnia 2018 r. polecę do Brazylii. Będę pracował w północnej-wschodniej części tego kraju w stanie Pará, w małym miasteczku, które nazywa się Bagre. Jest ono położone w części wyspiarskiej. Posiada 14 tys. mieszkańców, z czego ok. 4, 5 tys. ludzi mieszka w miasteczku Bagre a reszta porozrzucana na wyspach i dopływach rzek. Są tam 24 kaplice dojazdowe (wspólnoty), z których najdalsza oddalona ok. 20 godzin. Płynie się tam barką, jedynym dostępnym tam środkiem transportu.

Dowiedz się więcej