Misje w Zambii – ks. Paweł Fiącek SDS (Salwatorianin)

15.02.2026r. w naszej Parafii gościł Misjonarz z Zambii – ksiądz Paweł Fiącek SDS (Salwatorianin), który prowadzi misję w Mungu, Archidiecezja Lusaka.  

Poniżej kilka słów o samym księdzu i Jego służbie.

Ks. Paweł Fiącek SDS jest proboszczem parafii św. Maryi, Matki Naszego Zbawiciela (St. Mary, Mother of Our Saviour) w Mungu, w Zambii. Do Zgromadzenia Salwatorianów wstąpił w 1998 roku, a święcenia kapłańskie przyjął w 2005 roku. Dowiedz się więcej

X Andrzej Migrala pozdrawia z Boliwii i błogosławi!

Szczęść Boże całej parafii Glinianka!

Mija już dwa lata od mego wyjazdu do Boliwii. Mam na sercu wielki ciężar winy za tak długie milczenie. Ale ta Niedziela Misyjna zobligowała mnie do napisania kilku informacji na temat mojej pracy misyjnej.

Najpierw po przyjeździe do Wikariatu Apostolskiego w Beni (Boliwia) przez pięć miesięcy kontynuowałem naukę języka castellano i posługiwałem w stolicy departamentu w Trynidadzie, w parafii katedralnej. Po tym okresie biskup miejsca posłał mnie do parafii San Ramon, gdzie podjąłem funkcję proboszcza. Od marca 2023 roku prowadzę pracę duszpasterską w tej parafii, są to już tereny Puszczy Amazońskiej. Praca nie jest łatwa, wymaga czasem wielu wyrzeczeń, zrozumienia mentalności mieszkańców i dostosowania się do tutejszego klimatu tropikalnego. Z Bożą pomocą i modlitwą wielu osób, wszystko jest możliwe. Wiem, że i Wasza modlitwa mnie wspomagała i wspomaga. Dlatego chcę Wam serdecznie za nią podziękować. Z sentymentem wspominam ten czas kilku miesięcy, kiedy mogłem posługiwać w Waszej parafii, przygotowując się do pracy misyjnej.

 

Pozdrawiam Was serdecznie, w szczególności Ks. Piotra, proboszcza oraz Księży, którzy posługują w tej parafii.

 

Proszę Was wszystkich o modlitwę w intencji powołań misyjnych, ponieważ mamy tu wiele parafii bez kapłanów.

 

Niech Jezus Chrystus, Dobry Pasterz, błogosławi Waszą wspólnotę parafialną.

 

Ks. Andrzej Migrała, San Ramon, Boliwia.

 

Ks. Paweł Dąbrowa – Republika Środkowoafrykańska 01.2020

Wantiguera, 9.01.2021r.

To co prawda zaledwie kilka pierwszych tygodni mojego misyjnego posługiwania w Republice Środkowoafrykańskiej, ale chciałbym się z Wami krótko podzielić pierwszymi wrażeniami i doświadczeniami z „serca Afryki”. Mówi się, że w Polsce potrzeba księdzu jednego roku, żeby zobaczyć jak funkcjonuje parafia, poznać jej charakterystykę i móc zacząć ewentualnie zmieniać rzeczy, które są do zmienienia, czy zaproponować parafianom coś nowego na podstawie swoich obserwacji. Jeśliby przyłożyć ten szablon na tutejsze warunki to tego czasu potrzeba by chyba jeszcze znacznie więcej. Zupełnie inna kultura, inny sposób rozumienia biegu rzeczy itd. itd. Dowiedz się więcej

Działalność charytatywna Kościoła – pomoc najuboższym – Ks. Michał Mikulski, Amazonia.

 Drodzy Przyjaciele misji.

Kościół oprócz Ewangelizacji ludzi prowadzi również działalność charytatywną. Jest ona wypełnieniem Ewangelii, bo przecież trzeba żyć tym co się głosi. Na wyspie Marajó jest wielu ludzi potrzebujących i my jako kapłani pracujący wśród nich nie możemy przejść obok nich obojętnie. Zresztą gdzie mają oni szukać pomocy? Władze lokalne? Graniczy z cudem otrzymać jakąkolwiek pomoc od nich, dbają oni tylko o swoje interesy, żeby im tylko było dobrze… (czytaj dalej).

Szukać pomocy u pastora protestanckiego? On też nie pomoże, tylko głosi Słowo Boże, ale praktycznie nie za bardzo chce wypełniać. Zatem najubożsi szukają pomocy u nas bo wiedzą, że kościół katolicki takiej pomocy udzieli bez względu na wyznanie. Praktycznie nie ma dnia, żeby ktoś nie przyszedł, aby prosić o pomoc. Raz przyszła starsza Pani, osłabiona, trzęsąca się z głodu i mówiła, że od trzech dni nic nie jadła. Do tej pory udało się pomóc każdemu kto przyszedł i prosił i był rzeczywiście potrzebującym. Pan Bóg tak prowadzi to dzieło miłości, że zawsze znajdą się osoby dobrej woli czy organizacje, które przez swoją ofiarę materialną pomagają, aby ludzie nie cierpieli głodu. I tak między innymi w tym trudnym czasie pandemii w Brazylii (czerwiec, lipiec, sierpień) udało się nam zorganizować ponad 300 paczek żywnościowych, 240 zestawów z materiałami higienicznymi, które zostały rozdane nie tylko w mieście ale również na wioskach należących do naszej parafii.

            Nie tylko głód jest tu problemem. Co więcej? Wielu ludzi nie ma za co kupić lekarstw, gdy są chorzy. Tutaj na północy Brazylii ludzie nie śpią w łóżkach, tylko w hamakach. Kiedy rodzina jest biedna taki hamak posiadają tylko rodzice a dzieci wtedy śpią na drewnianej podłodze. Jednego razu udało się otrzymać w darze sporo hamaków, więc ja i mój współpracownik ks. Tadeusz wzięliśmy je na coroczną wizytę na wioskach. Widziałem radość tych dzieci, nawet łzy, że od tej chwili będą mieć swój hamak i będą mogły spać w godnych warunkach. Koszt takiego hamaka to około 60 złotych. Jeśli ktoś z Państwa chciałby ufundować jeden z nich, to sprawiłby wielką radość, nie tylko nam kapłanom pracującym na misjach, ale przede wszystkim dzieciom z najuboższych rodzin, które przez ten gest miłości będą mogły spokojnie spędzić noc i porządnie odpocząć.

            Zapewniając was o modlitwie (raz w miesiącu Msza Św. za was wszystkich) z serca wam błogosławię w imię Ojca, i Syna, i Ducha Świętego.

  1. Michał Mikulski, misjonarz w Amazonii Chaves, Pará, Brazylia

Dane do przelewu:

odbiorca: Michał Mikulski

tytuł przelewu: hamak na misje

mBank: PLN 97 1140 2004 0000 3602 7789 1877